Kurtyna!

Nie wiem czy jest coś co potrafi zakłócić mój wewnętrzny spokój bardziej niż historia, którą pozbawiono zakończenia. Jest jak małe, wredne stworzonko przyczajone w kącie piwnicy, za zasłoną w sypialni, pod siedzeniem w samochodzie. Czasami udaje mi się je zignorować, zapomnieć o nim na dzień lub dwa. W końcu jednak zawsze przychodzi ten moment, w [...]